Pierwsza chusta, czyli jak nie zginąć w morzu ofert.

Wybór pierwszej chusty może okazać się trudny. Dla osoby, która dopiero rozpoczyna przygodę z chustami, mogą wydawać się atrakcyjne chusty sprzedawane na serwisie allegro, za nieco ponad sto złotych. Nie polecam – są to w większości chusty tkane splotem prostym. Poza niską ceną to koniec ich zalet, są bardzo toporne przy próbie dociągania. Napisałam „próbie” bo sama motałam taką chustę już jako doświadczona „chustomama” i nie udało mi się jej dociągnąć. Dobra chusta musi pracować, dlatego należy wybrać chustę tkaną splotem skośno-krzyżowym lub diamentowym. Oczywiście można od razu zakupić chustę żakardową lub taką o splotach typu indio, czy serduszkowe. Jest kilka cech chusty na które warto zwrócić uwagę przy zakupie. Od czego więc zacząć?

1. Rozmiar.
Rozmiar chusty wybieramy pod względem typów wiązań jakich chcemy się nauczyć, oraz dobieramy ją uwzględniając własne gabaryty.
Dla wiązań typu:
– kangur, plecak prosty wystarczy nam rozmiar od 3,6 m [osoby noszące rozmiar s/m] do 4,2 m [osoby od rozmiaru l],
– kieszonka, 2X, DH, tutaj potrzebujemy już długości od 4,6 [osoby noszące rozmiar s/m] do 5,2 m [osoby od rozmiaru l].

2. Rodzaj splotu.
Najpopularniejsze są chusty tkane splotem skośno-krzyżowym. Charakteryzuje je to, że zdecydowaną większość stanowią chusty w paski, tak zwane pasiaki. Bardzo dobrej jakości chusty tego typu oferuje firma Lenny Lamb.
Innym popularnym splotem jest splot diamentowy, tworzący na chustach wzór przypominający romby. Wygląda bardzo klasycznie i elegancko – takie chusty w ofercie posiada firma Storchenwiege® . Chusty tkane w ten sposób w ofercie wspomnianego producenta nazywają się Leo, w potocznym języku chustowym – Leosie. Mają różniące się krawędzie, co jest bardzo przydatne dla osób początkujących.
Inne sploty to żakardy, czyli chusty we wzory. Tam nici tworzą na chustach wzory.
To jaką z nich wybierzemy na swoją pierwszą, możliwe, że jedyną – chociaż w to nie wierzę, zależy od zasobności portfela… i chyba zdrowego rozsądku, którego mi czasem brakuje… Nie wierzę, że to napisałam!
Ceny dobrych chust wahają się od 170 do 3000 zł…

3. Blendy… czyli skład.
Najpopularniejsza chusta z którą niemal każdy się spotkał to chusta bawełniana.
W drugiej kolejności to bawełna z przeróżnymi domieszkami, np.
– lnem,
– konopiami,
– wiskozą bambusową,
– wełną,
– jedwabiem,
– kaszmirem.
Na trzecim miejscu popularności: no cotton, czyli chusta bez bawełny… Osobiście motałam trzy takie:
– konopie/wiskoza bambusowa, którą mam nadal,
– sam len,
– sama wełna.
To już chusty dla bardziej doświadczonych noszących, ponieważ mogą sprawić problem w trakcie dociągania, lub zawiązywania węzła.
Który z tych splotów na początek? Bawełna spokojnie wystarczy, a dla maluszka dobrze sprawdzi się domieszka wiskozy lub jedwabiu, szczególnie w okresie letnim. Lny, konopie, wełna – to bardzo mocne materiały – polecam je dla starszych, cięższych dzieci.
Osobiście najbardziej lubię domieszki konopi, lnu, no cotton z wiskozą oraz – bardzo cienką bawełnę od Didymos.

4. Miejsce zakupu…
Odradzam:
serwisy typu allegro, czy olx. Kilkakrotnie byłam świadkiem oszustwa związanego ze sprzedażą chusty zniszczonej lub fikcyjną transakcją. Jeden raz padłam sama ofiarą nieuczciwej sprzedawczyni, która po finalizacji sprzedaży zapadła się pod ziemię. Chustę otrzymałam uszkodzoną.
Jeżeli decydujemy się na zakup, najlepiej skorzystać z oferty sklepów które specjalizują się w tematyce chustowej lub bezpośrednio od producenta.
Można również szukać chustowym forum w dziale Bazarek oraz na kilku grupach na facebooku. Możliwości jest wiele. Zawsze jednak warto pierwszy zakup skonsultować z doradcą lub doświadczoną chusto-znajomą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *